KLUB MORSKI » REJSY » MAJÓWKA 2006

English

Majówka Mapa
GALERIA

MAJÓWKA 2006

TERMIN: 26.04.2006 - 3.05.2006

JACHTY: Twister 800

TRASA: Wielkie jeziora mazurskie

Wielkie Jeziora Mazurskie. Kraina wody, wiatrów i przygody. Od zawsze nas przyciąga. Od stuleci zbiera żeglarzy na swoich wodach. W Maju 2006 roku zebraliśmy grupkę znajomych, przyszłych członków Klubu Morskiego Szkoły Głównej Handlowej, i wyruszyliśmy w kolejny mazurski rejs. W tym roku nasza majówka zaczęła się już 26 Kwietnia, tj. na dosłownie dwa dni po ustąpieniu lodów. Tak swój rejs zaczęła jedna z dwóch łódek tj. załoga w składzie: Gosia Sawicka, Kamil Smoczyński, Paweł Kowalczyk, Basia Pręgowska i kapitan-Tomasz Piotrowski.

Temperatury w nocy przez pierwsze dni osiągały 2 stopnie Celsjusza. Lody dopiero co ustąpiły. Wszystkie możliwe atrakcje, jak toalety były jeszcze zamknięte. Takie warunki spowodowały, iż pierwszego dnia Freedom (jedna z naszych łódek) żeglował samotnie na mazurskich wodach. Z portu w Łagodnym dopłynęliśmy do Giżycka, gdzie czekaliśmy na drugą łódkę - Mati Niu z załogą w składzie: Ewelina Filipowska, Kamila Łuszczewska, Magda Chrzanowska, Magda Ciążyńska, Marta Piechowicz, Jacek Hasiec i kapitan - Karol Wyka. Obydwie łódki to slupy - Twister 800. Są to znakomite łódki turystyczne o znacznym zacięciu sportowym. Niewiele innych mazurskich łódek kabinowych jest w stanie je dogonić. Polecam każdemu kto chce, aby inni wąchali jego kilwater. Tak zwartą ekipą popłynęliśmy do Sztynortu - portu, (od niedawna) pięknego, charakteryzującego się przede wszystkim jednymi z najlepszych i najdroższych toalet i łazienek na Mazurach. Cóż jednak cena, jeżeli po morderczym dniu walczenia z falami można wziąć długi cieplutki prysznic, i kiedy babcia klozetowa nie stoi ci nad głową Stąd kierunek mógł być tylko jeden.

Węgorzewo - północna granica Mazur. Wspaniały port. Znakomita knajpa w porcie - Keja. Częste imprezy, dyskoteki, koncerty, występy. W mieście - znakomite gofry. Z Węgorzewa dotarliśmy do Giżycka, gdzie przenocowaliśmy, aby ruszyć do Mikołajek, miasta zmieniającego się w niemiecką metropolię. Miasto ciekawe, interesujące, najlepsze na bałnsing i podryw (dyskoteka/restauracja - Kontiki). Zwracam jednak uwagę na jedną z największych dla nas atrakcji - grilla. W Mikołajkach, w jednej z małych uliczek, mamy swojego rzeźnika. Zawsze świeżutkie i znakomite mięsko. Pysznej karkóweczki z grilla nie można porównać do niczego innego. Następnego dnia ruszyliśmy na kanały, aby jak najszybciej dotrzeć do Wilkasów. Stamtąd już tylko do portów macierzystych, a więc jedna załoga do Pięknej Góry, a druga do Jagodnego. Rejs miał charakter krajoznawczo-szkoleniowy. Wiele osób dowiedziało się dlaczego należy uważać na bom i jak ładnie wyglądać i prezentować się leżąc na dziobie. To pewne, że w 2007 znowu wybierzemy się na Mazury. Na pewno znowu nas czymś zadziwią.

2009 Grzegorz Gach | Designed by: Karolina Mostek