KLUB MORSKI » REJSY » CHORWACJA 2006
CHORWACJA 2006
TERMIN: 11.09.2006 - 24.09.2006
JACHTY: Sas 39
TRASA: Trasa - Trogir - Makarska - Korczula - Dubrownik - Wielka Luka - Skradin - Kornati - U Mir - Zadar
Słońce, kobiety, muszelki, wspaniałe widoki, wiatr w szmatach, kobiety, gruszkowica, prosec, owoce morza i kobiety. Z tym wszystkim mieliśmy przyjemność przez 10 dni niezapomnianego rejsu wzdłuż wybrzeży Chorwacji we Wrześniu 2006 roku.
Kapitan - Kamil Smoczyński zabrał nas Deltą 1 z Trogiru. Tam
właśnie zaczęliśmy swoją przygodę z Chorwacją. Zaraz po
zaokrętowaniu ruszyliśmy w stronę Makarskiej. Makarska to
miasto bulwarów i rozrywki. Wieczorem spacerowaliśmy
starą
i nową
promenadą podziwiając uroki tego
miejsca. Następnego dnia trzeba było rzucić cumy, aby móc
ruszyć w stronę Dubrownika. W czasie drogi do południowego
końca
Chorwacji zrobiliśmy postój na Korculi, miasta
uznanego za miejsce narodzin słynnego podróżnika Marco
Polo. Tam nocą zwiedzaliśmy starówkę. Niejednokrotnie
zaczepiani byliśmy przez tubylców-sprzedawców, którzy
nierzadko świetnie mówili po Polsku. Tam też zaopatrzyliśmy
się w ichniejsze trunki. Prosec, gruszkowica, oriechowica to
świetne wynalazki świetnie dopasowane do kubeczków smakowych i
kieszeni polskiego studenta. Ruszyliśmy na kraniec
chorwackiego świata. Dubrownik to perła
Dalmacji. Najważniejsze turystyczne miasto Chorwacji. Stare
miasto rozciąga się na przestrzeni wielu kilometrów
kwadratowych. Wszystko jest otoczone murami
obronnymi. Wędrówka szczytami tych murów to niezapomniane
wrażenia. Dubrovik to bardzo ważne miejsce
transportowe. Znajduje się tam port handlowy i pasażerski oraz
lotnisko. Stamtąd ruszyliśmy na Vela Lukę - miasta położonego
po drugiej stronie wyspy Korcula w stosunku do miejsca, gdzie
byliśmy dwa dni wcześniej. Rogoznica to następny port. Jest on
uważany za jeden z najbezpieczniejszych w tym rejonie
Adriatyku, a samo miasto natomiast za jedno z
najspokojniejszych. Następny dzień to Sybenik - miasto
położone u ujścia rzeki Krka. Poza starówką największa
atrakcją zdecydowanie była wycieczka na wodospady. Wspaniałe
miejsce. Potężne wodospady mieszkające w parku
krajobrazowym. Kolejnym odwiedzonym przez nas miejscem był
Skradin. Miasto położone o ok. 16km od Sibenik. Wpływa się do
niego pod charakterystycznym wielkim mostem. Sympatyczne
miasteczko bogate w kulturę i historię. Powoli zmierzaliśmy do
celu, to jest portu macierzystego Delty 1 -
Zadaru. Zatrzymaliśmy się jeszcze na Kornati - kolejnym parku
narodowym. Pozostało już nam tylko zapłynąć do Zadaru. Po
drodze złapał nas Bora, lokalny wiatr spływający ze zboczy
gór, a więc coś na wznak naszego Halnego. Większe fale, kilka
stopni Beauforta więcej niż zwykle, wzmożony rozkołys i ok. 9
węzłów na skrawku żagla spowodowało ożywienie załogi i
niezapomniane przeżycia dla tych, którym pierwszy raz
porządnie zawiało
.
I tak zakończyła się nasza 10 dniowa przygoda, którą wspólnie przeżyło 10 osób: Gosia Sawicka, Magda Ciążyńska, Basia Pręgowska, Gosia Chodkowska, Paweł Kowalczyk, Karol Wyka, Grześ Gach, Maciek Wybranowski, Kamil Smoczyński i Tomasz Piotrowski.